"Najlepszy i jedyny okres wykształcenia mowy, to pierwsze trzy lata i jest to bezwzględny warunek prawidłowego rozwoju mowy.
H. von
Wimpffen
Dzieci wychowujące się w
polskich rodzinach na emigracji, w tym okresie najczęściej znają tylko język
polski. Na tym więc języku bazuje rozwój
mowy dziecka. Dziecko być może zna kilka słów w języku niemieckim, jednak nie
ma to wpływu na jego rozwój mowy.
Rozwój mowy u dzieci wychowujących się w rodzinie dwujęzycznej
do 3 - 4 roku życia może być nieco
opóźniony w stosunku do dzieci jednojęzycznych. Jednak najczęściej, około 4-5- roku
życia, jeśli kontakt z każdym z języków jest wystarczający, dziecko mówi w obu językach, tak dobrze, jak
rówieśnik mówiący tylko w jednym.
Jest to bardzo ważny okres w rozwoju mowy dziecka, dlatego w
tym miejscu chciałabym wyrazić swój apel do wszystkich rodziców dzieci
mieszkających na emigracji. Uważnie obserwujmy pojawianie się kolejnych etapów
rozwoju mowy u swojego dziecka! Jeśli
coś nas niepokoi, powinniśmy zasięgnąć opinii specjalisty. W Niemczech
specjalistą oceniającym rozwój mowy dziecka jest lekarz pediatra w czasie
okresowych bilansów. Zauważy on zapewne wadę anatomiczną aparatu mowy. Jednak
może mieć problem ze stwierdzeniem niedosłuchu, czy zasobu słownictwa dziecka
nie mówiącego w języku niemieckim.
Dlatego jeśli rodzic ma wątpliwości co do prawidłowego rozwoju tej
sfery, dobrze byłoby, gdyby zasięgnął
rady polskiego logopedy, np. w czasie odwiedzin w Polsce.
Rozwój mowy zaczyna się już w łonie matki, kiedy dziecko
zaczyna reagować na dźwięki, a z czasem zaczyna odróżniać głos mamy. Po
urodzeniu pierwszym dźwiękiem, które z siebie wydaje jest krzyk – ważny znak
życiowej aktywności maleństwa. W miarę czasu mama zaczyna odróżniać rodzaje
krzyku, którym dziecko komunikuje swoje potrzeby. Po około2-3 miesiącach
zaczyna się głużenie, czyli wydawanie przez dziecko dźwięków, które są
początkowo odruchem bezwarunkowym, pojawiającym się także u dzieci z
uszkodzonym narządem słuchu.
Około 6 miesiąca głużenie przechodzi w gaworzenie, czyli
powtarzanie dźwięków mowy usłyszanych w otoczeniu, jednak nie mają one dla
dziecka konkretnego znaczenia. Pojawiają
się więc pierwsze sylaby, którymi maluch się bawi - powtarzając je. Gaworzenie, jest oznaką reakcji dziecka na
mowę otoczenia, dlatego dzieci, które nie słyszą nie gaworzą.
Pod koniec pierwszego roku życia dziecko dużo rozumie,
spełnia proste polecenia, zaczyna wypowiadać pierwsze słowa – mama, tata, baba,
papa.
Ten okres w rozwoju mowy nazywany jest okresem melodii,
ponieważ dla dziecka najważniejszymi składnikami mowy ludzkiej jest jej prozodia, czyli brzmienie – dźwięk,
jego natężenie, intonacja, melodia, akcent, tempo. Te elementy są dla dziecka
najbardziej zrozumiałe. Potrafi więc
uspokoić się, gdy słyszy pełen uczucia głos matki, zareagować, gdy stanowczo
zabraniamy mu czegoś, wie że zadajemy pytanie, zwracamy się do niego, lubi
słuchać naszego śpiewu lub czytania.
Od 12 do 24 miesiąca życia bogaci się zasób słownictwa
dziecka. Zarówno jeśli chodzi o słownik bierny, czyli to, co rozumie dziecko,
jak i o słownik czynny, czyli słowa, które sam używa. Jest to okres wyrazu,
ponieważ w tym okresie dziecko porozumiewa się z nami za pomocą pojedynczych
słów.
Dziecko w tym okresie zaczyna wypowiadać pojedyncze, proste
słowa jak mama, tata , baba, ała, am złożone początkowo z jednej lub dwóch
prostych sylab. Jednocześnie w jego słowniku pojawiają się wyrazy
dźwiękonaśladowcze hau, miał, mu, be, bam,
bach. Stopniowo wypowiada coraz więcej słów, których wymowę dziecko bardzo
upraszcza, przez co jest rozumiane zazwyczaj tylko przez najbliższe otoczenie. Te
niezrozumiałe słowa są jak najbardziej prawidłowym etapem w rozwoju mowy, a
konsekwentne ich stosowanie przez dziecko w nazywaniu, świadczy o ich
znajomości. Jak najbardziej zaliczamy je do słów, które dziecko zna i wymawia.
Stopniowo dziecko łączy wyrazy w wyrażenia i wypowiada jasne komunikaty np. nie
chce, mama daj, nie ma, nie wolno.
W tym czasie między dziećmi można zauważyć liczne różnice w
stopniu rozwoju mowy. Różnice te nie powinny jednak przekraczać pół roku i być
związane tylko z nadawaniem mowy, a nie z jej rozumieniem. U dzieci normalnie
rozwijających się, spowodowane są one bardzo często indywidualnym tempem
rozwoju dziecka, warunkami dziedzicznymi (rodzice dziecka zaczęli mówić późno),
lub zaniedbaniami ze strony otoczenia dziecka. W ty okresie badanie rozwoju
mowy dziecka przez lekarza bądź logopedę, nie mówiącego w języku dziecka, możliwe
jest tylko poprzez wywiad z rodzicem, który nie zawsze dostarcza
wystarczających informacji.
To co powinno nas niepokoić w mowie dziecka:
- brak rozumienia prostych poleceń wypowiadanych do dziecka,
- brak reakcji dziecka na swoje imię ( np. gdy wołamy dziecko, ale jesteśmy poza zasięgiem jego wzroku)
- przedłużające się gaworzenie, bez pojawiania się pierwszych prostych słów – mama, tata, baba itd.
- ciągłe nie domykanie ust, oddychanie przez usta, wysuwanie języka na zewnątrz, niechęć do jedzenia pokarmów stałych, słaba umiejętność żucia.
- wsuwanie języka między zęby w czasie mówienia – jest to jedna z pierwszych wad wymowy, którą można zauważyć, ale również bardzo szybko skorygować w początkowym okresie. Wymaga jednak konsultacji i terapii u logopedy.
Powyższe objawy należy zgłosić pediatrze!!!
Między 2, a 3 rokiem życia, w mowie dziecka zaczynają
pojawiać się pierwsze zdania. Początkowo złożone z dwóch słów – mama choć, mama
daj, tata da?. W mowie dziecka występują uproszczenia czyli słowa, tak
zmienione przez dziecko, by było je łatwiej wypowiedzieć. Mowa dziecka jest już
bardziej zrozumiała dla osób obcych. Dziecko zamienia trudniejsze w wymowie
głoski , lub nawet całe grupy głosek łatwiejszymi lub je pomija. Jednak wie jak
powinny one brzmieć. Poprawi więc rodzica, który powtórz po dziecku: „gluśka” – „nie gluśka mama - gluśka!” Proste zdania stopniowo przechodzą w
dłuższe, 4-5 wyrazowe wypowiedzi. Dziecko dużo mówi w czasie zabawy, chętnie
opowiada o tym co się wydarzyło. Zaczyna zadawać pytanie dlaczego?, używać
słowa „ja” mówiąc o sobie. Zaczyna mieć świadomość gramatyki i stara się
odmieniać wypowiadane słowa, nie zawsze poprawnie, ale często bardzo
konsekwentnie.
W tym wieku normalnym zjawiskiem są wszelkiego rodzaju
zamiany głosek na łatwiejsze, opuszczanie trudniejszych głosek, chaotyczne i
niegramatyczne wypowiedzi.
Niepokoić się powinniśmy zauważając objawy, które opisałam powyżej oraz:
- brak prostych zdań w 3 roku życia dziecka,
- niepłynności w mówieniu, jąkanie
- wsuwanie języka między zęby w czasie mówienia
- posługiwanie się głównie gestami w celu porozumienia się
Nie należy na własną rękę poprawiać w żaden sposób dziecka.
Może to utrwalić występujące objawy. Pojawianie się kolejnych głosek w mowie
dziecka ma swoją kolejność i wymaga dojrzałość układu mówienia. Nic nie
wskóramy wymagając od dziecka, żeby powiedziało „sz”, „w”, „r”, za to możemy
wywołać lub utrwalić nieprawidłową wymowę, a w skrajnych przypadkach zniechęcić
do mówienia. To samo dotyczy słów, nie powinniśmy zwracać się do dziecka
„powiedz szafa”, „powtórz – żyrafa”, „powiedz ładnie”. Powinniśmy za to dbać o
swój język, którego używamy mówiąc do malucha, nie zmiękczać czego się da, nie
mówić szybko, wypowiadać się prostymi zdaniami zrozumiałymi dla dziecka. Jednym
słowem dawać dobry przykład i obserwować uważnie rozwój mowy dziecka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz